W sobotę 19 września uwagę gliwickich policjantów zwrócił samochód marki Audi przemieszczający się ulicami Łabęd. Stróże prawa postanowili zatrzymać kierującego do kontroli, jednak ten nie zastosował się do poleceń mundurowych i podjął ucieczkę. Jak się okazało, za kierownicą siedział 15-latek, który zabrał auto matce.
Policjanci w Gliwicach zwrócili uwagę na kierującego Audi, którego sposób jazdy wskazywał, że może nie panować nad pojazdem. Samochód poruszał się bardzo wolno, całą szerokością jezdni, a następnie gwałtownie przyspieszył. Funkcjonariusze, podejrzewając, że kierowca może znajdować się pod wpływem alkoholu, podjęli próbę zatrzymania go do kontroli.
Gdy samochód się zatrzymał, a funkcjonariusze zbliżyli się do pojazdu, kierujący nagle ruszył i zaczął uciekać. Policjanci podjęli pościg ulicami Łabęd. Podczas ucieczki kierujący Audi w trakcie manewru wyprzedzania gwałtownie zjechał w stronę jadącego obok radiowozu. Policjant, chcąc uniknąć zderzenia, zmuszony był zmienić kierunek jazdy, zjechał na wysepkę, co skutkowało uszkodzeniem koła radiowozu.
Ucieczka Audi zakończyła się na terenie pobliskich garaży, gdzie kierujący został zatrzymany. W samochodzie siedziało dwóch 15-latków - kierujący oraz pasażer. Na miejsce skierowano funkcjonariuszy Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Gliwicach, którzy przebadali uczestników zdarzenia. Obaj byli trzeźwi.
Po weryfikacji danych okazało się, że 15-latek nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami. Nastolatek tłumaczył, że na widok policjantów spanikował i podjął decyzję o ucieczce. Pojazd należał do jego matki, która tego wieczoru wyszła do pracy. Obaj nieletni zostali przekazani pod opiekę rodziców.
Sprawą zajmują się policjanci z Referatu do Spraw Nieletnich KMP w Gliwicach. Prowadzą postępowanie dotyczące niezatrzymania się do kontroli drogowej, kierowania pojazdem bez wymaganych uprawnień. Materiały zostaną przekazane do Wydziału Rodzinnego i Nieletnich Sądu Rejonowego w Gliwicach.